Obok Camino de Santiago, do szeregu głównych szlaków kulturowych Europy należy od roku  2007 również Via Regia. Wzdłuż tej historycznej trasy przez Saksonię, Nadrenię,zapom Walonię i Paryż przebiegają też odcinki Drogi św. Jakuba, które koniec końców doprowadzają do francuskiej Via Turonesis.

Pierwsze wzmianki o Drodze Królewskiej pojawiały się z początkiem XIII wieku. Ale już wcześniej powstawały odcinki traktu, które łączył trzon średniowiecznego Cesarstwa Rzymskiego (Akwizgran, Moguncję i Paryż) z coraz szybciej rozwijającymi się ośrodkami na północ od gór Europy Centralnej. Głównymi węzłami tej trasy stały się takie miasta, jak Kolonia, Frankfurt nad Menem, Lipsk, Wrocław, Kraków i Lwów, a w ciągu XIII i XIV wieku zapełniła się ona także miastami zakładanymi jako lokalne „przystanki”, miejsca wymiany towarów oraz obsługi podróżujących. Stąd regularne odstępy dzielące poszczególne miasta: każdorazowo o jeden dzień drogi piechura lub wozu konnego, który przy ówczesnym stanie dróg zbyt zwrotnej prędkości osiągnąć nie mógł. Spoglądając na mapę rzuca się w oczy ten regularny łańcuszek średniowiecznych miast handlowych nanizanych na Drogę Królewską będącej odpowiednikiem dzisiejszej drogi E40. Na Śląsku i Łużycach to pasmo Opole – Skorogoszcz – Brzeg – Oława – Wrocław – Środa Śl. – Legnica – Złotoryja – Lwówek Śl. – Lubań – Zgorzelec – Weissenberg – Budziszyn – Kamenz. Podobna sekwencja i regularność średniowiecznych lokacji miejskich da się zauważyć także w Małopolsce, na progu Pogórza Karpackiego i Kotliny Sandomierskiej (…Będzin – Sławków – Olkusz – Ojców – Kraków – Wieliczka – Bochnia – Brzesko – Tarnów – Pilzno – Dębica – Rzeszów – Przeworsk – Jarosław – Przemyśl…). Północnym skrajem tej ostatniej prowadził wcześniej tzw. Ruski Trakt, który co do zasadniczego kierunku (Ruś – Małopolska – Śląsk) był zgodny z Via Regia. Ów szlak z Sandomierza północnym skrajem Wisły odtwarzany jest przez dzisiejszą Drogę Małopolską.

Podobnie, jak na innych średniowiecznych szlakach, tak i tutaj przewijały się miejsca, gdzie poświęcano się opiece św. Jakuba. Ale na Drodze Królewskiej bardzo często natkniemy się także na miejsca związane z kultem lub świadomością opieki ze strony św. Mikołaja. Patron ten szczególnie czczony był na Wschodzie – a zatem patrocinia Mikołaja pojawiają się tak daleko, na ile podróżowali kupcy i wędrowcy z Rusi. Rzadko docierali oni dalej, niż do Lipska czy Erfurtu. Zatem w Małopolsce, Saksonii i na Śląsku równie często natkniemy się podmiejskie kaplice czy szpitale poświęcone Mikołajowi (będącemu także patronem kupców), jak i podobne obiekty pod wezwaniem św. Jakuba.

Odtworzenie szlaku wzdłuż Via Regia to również odkrywanie historii i jej śladów. Nic dziwnego, że w roku 2007 szlak ten – nie tylko jako kolejna z dróg jakubowych pielgrzymów – włączony został do grona europejskich szlaków kulturowych. Wokół Królewskiej Drogi realizowane są rozmaite projekty i inicjatywy, by wspomnieć o stowarzyszeniu „Na Kupieckim Szlaku” skupiającym miasta leżące na dawnej Wysokiej Drodze (tak również nazywano ten trakt) czy o III Saksońskiej Wystawie Krajowej w Görlitz w roku 2011 poświęconej właśnie temu traktowi. W tym kontekście udostępnienie kolejnych 350 km Drogi św. Jakuba „Via Regia” z Pilzna przez Kraków i Piekary Śl. na Górę św. Anny może zachęcić mieszkańców Małopolski i Sląska do wybrania się na Koniec Świata właśnie Droga Królewską. Wskazane będzie tu przypomnienie, że właśnie wzdłuż Via Regia wędrowały nasze sztafety w ramach „Europa Compostela 2010”.

Co ważne, szlak nie prowadzi donikąd. Po przejściu Mostu Staromiejskiego w Zgorzelcu wchodzimy na Ekumeniczny Szlak Pątniczy (Ökumenischer Pilgerweg), który powstał w roku 2003 jako pierwszy odcinek Drogi św. Jakuba we wschodnich Niemczech. Trasa zorganizowana przez ewangelickie duszpasterstwa młodzieży z Grossenhain i Weimaru umożliwiła włączenie Polski do europejskiej sieci Camino de Santiago dwa lata później. Z pewnością da się tu odczuć dłuższe doświadczenie kolegów z Saksonii w organizowaniu infrastruktury dla indywidualnych pątników, a także tzw. efekt Kerkelinga, czyli „modę” na pielgrzymowanie wśród Niemców zainspirowanych książkowym bestsellerem telewizyjnego komika, Hape Kerkelinga. Liczący 470 km długości szlak prowadzi do Vacha na granicy między Turyngią i Hesją. Ale już nieco wcześniej, w Eisenach można zdecydować się na przejście Ścieżką św. Elżbiety (Elisabethpfad), która łączy miejsca związane osobą i działalnością św. Elżbiety z Turyngii, zwanej u nas Elżbietą Węgierską. Na całej trasie o długości 350 km wprowadzono także oznakowanie „caminową” muszlą. Tak docieramy do Kolonii, skąd stukilometrowy szlak wytyczony przez Niemieckie Stowarzyszenie św. Jakuba (Deutsche St. Jakobus-Gesellschaft) prowadzi do Akwizgranu (niem. Aachen, fr. Aix-le-Chapelle), będącego jednym z najważniejszych celów pątniczych średniowiecznej Europy i punktem zbiorczym dla jakubowych pielgrzymów ze Skandynawii, północnych Niemiec, krajów bałtyckich i Polski. Chcąc pozostać wiernym historycznemu przebiegowi Drogi Królewskiej, należy ruszyć dalej Via Mosana przez Liege do Namur w belgijskiej Walonii. Skoro znaleźliśmy się już na obszarze frankofońskim, grubym nietaktem byłoby ominięcie Paryża (dojście przez St.-Quentin). Z Paryża pozostaje jeszcze 300 km do Tours, gdzie swój bieg rozpoczyna Via Turonensis, jedna z czterech głównych tras wiodących przez Francję. Francuska stolicę od Saint-Jean-Pied-de-Port dzielą 940 kilometry. Bliżej, niż dalej…

Inną możliwością kontynuowania pielgrzymki z Walonii jest długodystansowy szlak GR654, który od Vézelay pokrywa się z historyczną Via Lemovicensis. W ten sposób na terytorium Francji przyjdzie pokonać blisko 1700 km, czyli niemal połowę trasy od Zgorzelca do Santiago.

Z historycznego punktu widzenia, jedna z odnóg Via Regia prowadziła do Paryża przez Frankfurt nad Menem, Moguncję, Trewir i Metz. Dziś jako Droga św. Jakuba oznakowana jest trasa z Vacha przez Fuldę do Frankfurtu oraz z Trewiru przez Luksemburg i Reims do Paryża. Należy przypuszczać, że rola tej trasy z perspektywy również polskich pielgrzymów wzrośnie po przygotowaniu szlaku z Moguncji do Trewiru. Inną możliwością dotarcia do Trewiru jest oznakowana już trasa o łącznej długości 320 km z leżącego na Ścieżce św. Elżbiety Marburga przez Wetzlar.

Już samo wymienienie nazw miast, przez które prowadzi odtwarzana dziś Via Regia, może budzić głód odkrycia tych miejsc z perspektywy pielgrzyma. Warto spróbować. Buen Camino!