uBoga DrogaW roku 2014 minęło 800 lat od pielgrzymki św. Franciszka z Asyżu do Santiago de Compostela. Peregrynacji umbryjskiego Biedaczyny do grobu św. Jakuba poświęcona była wystawa „Św. Franciszek – apostoł i pielgrzym”, która do połowy października prezentowana była w jego rodzinnym mieście. Z okazji rocznicy Asyż i Santiago  podpisały umowę, której celem jest m.in. popularyzacja pątniczych szlaków prowadzących do obu tych miast.

Rok 2014 stał się więc dobrą okazją do zastanowienia się i do osobistego doświadczenia, jak dalece idea św. Franciszka obecna jest w duchowości Camino i na ile doświadczenie Drogi wpłynęło na myśl franciszkańską. Radość z drobnych rzeczy, zachwyt nad przyrodą i odczuwanie bliskości ze stworzeniem, poprzestawanie na tym, co skromne, otwartość na każdego człowieka czy wdzięczność za to, co nas spotyka – to tylko niektóre momenty, gdy drogi św. Jakuba i św Franciszka razem prowadzą do Spotkania. Wspólnych elementów Camino i duchowości Braci Mniejszych jest znacznie więcej i zgrabnie można je ująć słowami motto ostatniego Adwentu – uBoga Droga.

Owo „uBóstwo” to zarówno oszczędność środków, skromność formy, zaniechanie „mojego” na rzecz „naszego”, jak i pokładanie ufności nie w sobie i swoich zasobach, ale w Bogu. Pielgrzym z założenia jest tym, który idąc przez obczyznę wyzbywa się tego, co dotychczas posiadał. To już nie on przechodzi Camino, ale Droga pozwala być przebytą; wędrówka staje się darem i sposobnością do tego, by dzielić się tym, co otrzymaliśmy do dyspozycji (bo przecież nie w posiadanie). Nie mając nic (a przynajmniej – coraz mniej) pielgrzym staje się „najbogatszym człowiekiem świata”, gdyż mając przed sobą cały świat otrzymuje we właściwym czasie wszystko to, czego potrzebuje. „Każda ilość pieniędzy jest zawsze wielkością skończoną i łatwo się wyczerpuje. A najbogatsi ludzie świata zamiast pieniędzy posiadają na własność Boga, który daje im wszystko, czego potrzebują:  bez pieniędzy” – pisze po swoich pątniczych wędrówkach Paweł Peter w  szkicu nazywającym pielgrzymów właśnie najbogatszymi ludźmi świata. A gdyby akurat nie otrzymali tego, czego – jak się przynajmniej w danym momencie wydaje – by potrzebowali, rozpiera ich radość, którą Bracia Mniejsi nie bez racji nazywają radością franciszkańską. Ile w tym jeszcze wolności wie każdy, kto na szlaku późnym wieczorem szuka noclegu albo wracając z długiej podróży (czyli już bez pieniędzy) w świąteczny poranek w podkarkonoskiej zadymce przy opustoszałej drodze próbuje zatrzymać sporadycznie przejeżdżające auta.

Aby odkryć te wspólne drogi św. Jakuba i św. Franciszka zachęcaliśmy w roku 2014 do uBogiej Drogi; do wędrowania Drogą św. Jakuba wśród miejsc, które swoim doświadczeniem naznaczyli Bracia Mniejsi. Weekendowe przejścia powiązane ze spotkaniem z żyjącymi w Twojej okolicy franciszkanami mogą być wspaniałą okazją do odkrycia tego, co łączy Francesco i Santiago. Tym bardziej, że w wielu miejscach bracia przepasani białym sznurem otwierają swe domy dla jakubowych pielgrzymów: Wschowa, Góra św. Anny, Lwówek Śl., Wieliczka, Gdańsk… .

Przez cały rok odbywały się weekendowe przejścią uBogą Drogą na różnych odcinkach Jakubowego Szlaku w Polsce: Drogą Kłodzką, Nadwarciańską, Lubelską, Jasnogórską i Mazowiecką.

W słowach Jezusa w San Damiano: „Franciszku, odbuduj mój Kościół”, brzmi to samo echo, które w Santiago de Compostela w wezwaniu „Europo, odkryj swoje początki. Tchnij życie w swoje korzenie” zawarł Jan Paweł II. Wszak jego, z okazji kwietniowej kanonizacji, także z wdzięcznością wspominany w tym roku na różny sposób. Cieszy więc fakt, że kilkunastu przyjaciół Drogi św. Jakuba wyruszyło z tej okazji do Rzymu – ostatnie dni wędrując Via Francigena – i nie stronili przy tym od uBogiej drogi. Było to motto ich pielgrzymki oraz zapewne codzienne doświadczenie.