MikołajiDrogaTaki tytuł nosi książka Doroty Bałuszyńskiej-Srebro będąca próbą ponownego spojrzenia na naszą historię. I dobrym pomysłem na lekturę w czasie ferii. Trochę tu « Rękopisu znalezionego w wannie » Stanisława Lema (znikają strony zapisanego papieru), nieco « Podróży ludzi Księgi » Olgi Tokarczuk, ale także « Pielgrzyma » Paolo Coelho. To także niezwykły przewodnik po ważnych historycznie miejscach (Sandomierz, Szydłów, Wiślica, Nowy Korczyn, Miechów…). Losy bohatera raz po raz krzyżują się z polskimi szlakami Drogi do Santiago de Compostela (Małopolska Droga św. Jakuba, tarnowski odcinek Via Regia). Nie jest to jednak pobożna pielgrzymka, a może nawet wręcz przeciwnie…
Główny bohater – Mikołaj – musi wyruszyć na wyprawę, aby ratować swoje miasto – Tarnów. Miasto bowiem powoli znika. A właściwie znika głównie to, co dobre i piękne. Musi wyruszyć, aby znaleźć i chronić Księgę. Po drodze, w której towarzyszy mu sam św. Jakub, mija senne miasteczka i wsie, jakby pogrążone w letargu. Spokój okazuje się jednak tylko pozorny, bo pod tą beznamiętną powierzchnią pulsują konflikty, walki, wydarzenia historyczne, które przenoszą bohatera i czytelników w sam środek burzliwych dziejów naszego kraju, mocno sprzęgniętych z dziejami europejskiej cywilizacji.
———————————
Dorota Bałuszyńska-Srebro « Mikołaj i Droga św. Jakuba », wyd. Ambaje, Tarnów 2015, ISBN 978-83-63606-16-9, str. 220.