W dzień św. Franciszka rozpoczęła się przewidziana na sześć weekendów pielgrzymka z Warszawy do Gniezna, organizowana przez pątników jakubowych z Ordynariatu Polowego WP oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Dróg św. Jakuba w Polsce (Caminowiczów z Mazowsza) w intencji beatyfikacji Sł.B. Stefana kard. Wyszyńskiego. Idea pielgrzymki wpisuje się tegoroczne wędrowanie śladami franciszkanów uBogą Drogą. Zapraszamy do zapoznania się z relacjami z weekendowych przejść we wspomnianej intencji.  Okolicznościowy credencial zaprojektował i wykonał peregrino-romero ppłk. rez. Ryszard Bożek z Wojskowego Centrum Geograficznego.

Relacja z V przejścia (11-12 kwietnia 2015 r.)

Od października ubiegłego roku, grupa pielgrzymów podążających drogami św. Jakuba, wędruje w pielgrzymce błagalnej: „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. W sobotę i niedzielę 11-12 kwietnia 2015 roku pątnicy kroczyli dalej.

Celem pierwszego dnia V etapu pielgrzymki, w pierwszą sobotę po Wielkanocy, była Kruszwica, legendarna stolica króla Popiela, leżąca na Pojezierzu Gnieźnieńskim nad Jeziorem Gopło. Spod kościoła św. Jakuba, patrona pielgrzymów, w Siniarzewie po porannej Mszy św., wyruszono na południe przez pradolinę dawnej Bachorzy. Droga prowadziła wśród pól, tak aby po minięciu Kanału Bachorza skręcić na zachód do Czołpina i Krzywosądza. W tym ostatnim pielgrzymi mijali drewniany kościół pw. Wniebowzięcia NMP. Na tutejszym przykościelnym cmentarzu znajduje się grób Heleny z Góreckich Modlińskiej, wnuczki Adama Mickiewicza. Pod Krzywosądzem 19 lutego 1863 roku miała miejsce bitwa Powstania Styczniowego, w której zginął brat Marii Konopnickiej. Dawny trakt między Krzywosądzem a miejscowością Dobre to rejon walk oddziałów Ludwika Mierosławskiego, jednego z przywódców powstania. Dobre w XX wieku uzyskało charakter przemysłowy, dzięki działającej cukrowni. Jej ceglany komin w kompleksie budynków stanowi świetny punkt orientacyjny i przypomina, że jeszcze niedawno Polska była potentatem w produkcji cukru. Od 1979 roku w miejscowości Dobre istnieje parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika. Dalej pielgrzymka podążała na zachód do Bronisławia, miejscowości z kościołem pw. Św. Bartłomieja Apostoła, wymienianym w dokumentach już w XII wieku. Obecna murowana świątynia została wzniesiona w XIX wieku na miejscu spalonego drewnianego kościoła. Proboszczem w Bronisławiu w latach 1938-1955 (z przerwą wojenną na pobyt w obozie koncentracyjnym w Dachau), był ks. Stefan Kołodziejski. Był on bliskim kolegą z seminarium Kardynała Stefana Wyszyńskiego. To dzięki niemu parafię w Bronisławiu odwiedzał kilkakrotnie Sługa Boży, co potwierdza umieszczona tablica na ścianie w kościele.

Za miejscowością Bronisław pątnicy przekroczyli historyczną granicę zaborów: rosyjskiego i pruskiego. Tego dnia, dalszą drogę pokonywali po dnie osuszonego Długoszowego Mare Polonorum, idąc „śródpolniem” lśniących urodzajnych czarnoziemów. Pierwszą parafią archidiecezji gnieźnieńskiej, do której wkroczyli pielgrzymi idący „uBogą Drogą”, była Parafia pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w miejscowości Piaski. Dalej, obserwując tereny rolnicze wzbogacone jeziorami rynnowymi, ułożonymi najczęściej w linii północ-południe i połączonymi naturalnie rzekami lub kanałami zbliżali się do Kruszwicy. Po przejściu mostu nad wodami Jeziora Gopła, będącego pozostałością po Mare Polonorum, pątnicy zauważyli słynną Mysią Wieżę. W czasach rzymskich przez ten historyczny piastowski gród prowadził szlak bursztynowy. W okresie od X do XII wieku Kruszwica była ważnym grodem władców piastowskich. Miasto było siedzibą biskupstwa kujawskiego, które później zostało przeniesione do Włocławka.

W Kruszwicy pielgrzymi odpoczywali przed kolejnym dniem marszu. Ukojeniem dla strudzonych ciał, były docierające do ich uszu znad goplańskich lęgowisk ptasie odgłosy. Ostoja nadgoplańska, jest miejscem ochronnym dla bielików, bąków, bączków, podróżniczków, perkozów, płaskonosów, krakw, gęgaw, brzęczek, wąsatek, świstun, mew, żurawi. W głowach brzmią te wymyślne nazwy, tak jak w niedzielne świtanie wędrowców dźwiękiem znad jeziora budziła ptasia kakofonia wiosennej pory.

Niedzielę przewodnią – Niedzielę Miłosierdzia AD 2015 pątnicy rozpoczęli Mszą św. odprawianą w kruszwickiej kolegiacie. Wczesnopiastowska romańska świątynia pw. Św. Ap. Piotra i Pawła, to budowla bazylikowa wzniesiona z granitu i piaskowca, będąca przykładem jednego z najlepiej zachowanych kościołów romańskich w Polsce. W tę niedzielę, kruszwiccy wierni modlili się wraz z pątnikami, o dar beatyfikacji Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Po Eucharystii, pielgrzymi wyruszyli dalej w kierunku Gniezna.

Z Kruszwicy droga prowadziła duktami przez urodzajne pola do miejscowości Polanowice i dalej przez Książ i Starczewo, do Strzelna. W tym miejscu pielgrzymów powitał uniesioną do góry ręką sam św. Wojciech, ustawiony na wysokim cokole przy kompleksie klasztornym.

Na zespół budynków klasztornych norbertanek składa się bazylika strzeleńska św. Trójcy, romańska rotunda św. Prokopa i tzw. Wikarówka wzniesiona z wykorzystaniem murów dawnego klasztoru, łączącego niegdyś te dwa kościoły. Rotunda jest typem świątyni, nawiązującej do tradycji architektury wielkomorawskiej, który utrzymywał się do końca XII wieku na naszych ziemiach. Natomiast bazylika swoją architekturą nawiązuje do romańskich wzorów przyjmowanych z zachodu Europy. Wyeksponowane wewnątrz bazyliki elementy romańskie, zaskakują przybysza swoim oryginalnym programem rzeźbiarskim, widocznym szczególnie w zdobnictwie słynnych kolumn strzeleńskich. Styl romański zachowała w pełni tylko kaplica św. Barbary, której sklepienie podparto jednym filarem. W niej, przepełnieni duchowością miejsca, pielgrzymi idący w Niedzielę Bożego Miłosierdzia, odmówili wspólnie Koronkę. Ten modlitewny akcent zakończył V etap sobotnio-niedzielnego pielgrzymowania z Warszawy do Gniezna. Wszyscy uczestnicy tego etapu, składają Serdeczne Bóg zapłać, pątniczce Reginie Madej-Janiszek, która jak zwykle perfekcyjnie czuwała nad stroną organizacyjną przejścia.

Ostatnia szansa, na pielgrzymowanie „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, tym razem pąć piątkowo-sobotnio-niedzielna, odbędzie się w dniach: 22-24 maja 2015 r. Etap będzie wiódł ze Strzelna, przez Mogilno, Trzemeszno, Niechanowo do Gniezna, gdzie w niedzielę poprzedzającą 34. rocznicę śmierci Prymasa Tysiąclecia, przy grobie św. Wojciecha planowane jest zakończenie pielgrzymki.

Biskup Polowy WP Józef Guzdek objął patronatem pielgrzymkę. Wszystkim uczestnikom udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

Wiesław Czajka, Jerzy Pawlikowski, Łukasz Stefaniak

Relacja z IV przejścia (21-22 marca 2015 r.)

Od października ubiegłego roku, grupa pielgrzymów podążających drogami św. Jakuba, wędruje w pielgrzymce błagalnej: „uBogą Drogą” św. Jakubaod grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. W sobotę i niedzielę 21-22 marca 2015 roku, w czasie, gdy matkę Kościoła wojskowego nawiedzała w kopii cudownego jasnogórskiego obrazu Maryja Królowa Polski, pątnicy wędrowali z Dobrzynia nad Wisłą przez Włocławek do Siniarzewa. 

W sobotę 21 marca, rankiem 13 osób wyruszyło spod pofranciszkańskiego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w dalszą wędrówkę. Tym razem pielgrzymi przecierali nowy szlak – Dobrzyńsko-Kujawską Drogę św. Jakuba, który projektują lokalni „jakubowi działacze”: Paweł Śliwiński i Ryszard Bartoszewski. Dzięki ich życzliwości pątnicy idący z Mazowsza do Gniezna, mogli spędzić noc z piątku na sobotę w internacie dobrzyńskiego zespołu szkół oraz posilić się tam ciepłą strawą.

Idąc w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny AD 2015, pielgrzymi podziwiali sielskość ziemi dobrzyńskiej oraz przede wszystkim dane im było doświadczyć radości budzącej się do życia po zimie przyrody. Tego dnia, pieśń godowa skowronków, dzięciołów, rudzików i innych zdobywców przestworzy, towarzyszyła wędrowcom przez całą trasę. Pogoda dzięki Bożej Opatrzności i orędownictwu świętego patrona pielgrzymów sprzyjała. Począwszy od Góry Zamkowej w Dobrzyniu grupa z entuzjazmem zmierzała przez Grochowalsk i Zaduszniki do Chełmicy Dużej, gdzie miejscowej świątyni patronuje św. Jakub Apostoł. W tym bardzo ciekawym architektonicznie kościele z dwoma asymetrycznymi, widocznymi z daleka strzelistymi wieżami na dalszą drogę błogosławił krzyżem na czole proboszcz ks. Henryk Wysocki.

Docelowym kierunkiem marszu, był Włocławek. Zatem idący przemieszczali się w kierunku Wisły, przechodząc przy kościele w Szpetalu Górnym, do mostu kratownicowego im. Edwarda Śmigłego-Rydza. Na przedmościu zmęczeni już nieco, z daleka patrzyli na umieszczony na skarpie wiślanej pomnik – obelisk poświęcony obrońcom Włocławka z 1920 roku. Przechodząc przez most podziwiali pałac biskupów włocławskich, którego fronton skierowany jest do Wisły. Z jego prawej strony znajduje się ujście rzeki Zgłowiączki, na skarpie której, posadowiono katedrę włocławską. Świątynia klasycznie orientowana na wschód, dominuje nad resztą miasta. Widok jej posągowych wież towarzyszył pątnikom przez ostatni kilometr marszu.

Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP we Włocławku, to miejsce szczególne dla pielgrzymów idących do Gniezna. Niesiona intencja rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, miała nabrać tu jeszcze większej mocy, gdyż tutaj,
w kaplicy Najświętszej Marii Panny, 3 sierpnia 1924 roku, w dniu swoich 23. urodzin Prymas Tysiąclecia został włączony do grona prezbiterów. W Bazylice katedralnej ks. Stefan Wyszyński pełnił również funkcję wikariusza. Społeczność parafialna pamięta o swoim wielkim kapłanie i tak, jak pątnicy z Mazowsza pielgrzymując, modlą się o wyniesienie na ołtarze Ojca Ojczyzny, tak miejscowi każdego 28. dnia miesiąca, w czasie comiesięcznych Eucharystii, wznoszą modły do Boga we tej wspólnej intencji.

Tego wieczora, po całym dniu marszu, pielgrzymi zostali ciepło przyjęci przez proboszcza bazyliki katedralnej ks. prał. Radosław Nowackiego, który zziębniętych podjął gorącą kawą oraz obdarował publikacją o bazylice. Dzięki czemu ogrzani pielgrzymi mieli siłę dojść na zaplanowany nocleg. Ksiądz prałat następnego dnia, wcześnie rano – w 4. Niedzielę Wielkiego Postu sprawował Mszę św. w intencji niesionej przez mazowieckich peregrinos. Po Eucharystii pielgrzymi wyruszyli w swą dalszą wędrówkę, w kierunku kolejnej świątyni pod wezwaniem św. Jakuba w Siniarzewie. Początek dnia wiódł przez podwłocławskie sosnowe bory skrywające malowniczy Wieniec Zdrój, w którym chętni pili słynną leczniczą miejscową solankę z lekkim posmakiem siarkowodoru. Przekroczywszy linię autostrady A1 pątnicy weszli do Wieńca, w którym podobnie jak we Włocławku, na miejscowej plebanii zostali ugoszczeni przez proboszcza kawą i herbatą. Ksiądz Witold Dorsz to autentyczny peregrinos, co spowodowało, że pątniczy duch zapanował błyskawicznie, zatrzymując wędrowców na dłużej.

Droga z Wieńca do Siniarzewa zmienia geograficznie krainy. Zlewnia rzeki Zgłowiączki wpadającej do Wisły, łączy się z mokradłami, z których wpływa również rzeka Bachorza, której bieg kończy się w Warcie. Obie rzeki łączy Kanał Bachorza, znany od Średniowiecza. To tu zaczynają się geograficznie Kujawy, czego symbolicznym przejawem było przejście przez wieś Kujawka. Leży ona gdzieś po środku na długiej, ponad dziesięciokilometrowej, prostej drodze nad doliną Bachorzy, którą przemierzali pielgrzymi. Pośród rozrzuconych gospodarstw dane im było obserwować pełnię bogactwa najstarszych ziem piastowskich, jaką była żyzna ziemia uprawna. Kiedy Słońce powoli chyliło się ku zachodowi, na widnokręgu pojawiła się ceglana wieża zakończona spiczaście. Koncentrowała ona wzrok piechurów, jako meta kolejnego sobotnio-niedzielnego odcinka. Była to wieża kościoła parafialnego pw. św. Jakuba Apostoła w Siniarzewie, przy którym wieczorem 22 marca 2015 roku pielgrzymi zakończyli IV etap pielgrzymki błagalnej: „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. W trakcie tego etapu idący modlili się również o zdrowie i szybki powrót na pątniczy szlak, tych, którzy wcześniej z nimi pielgrzymowali: Anny Przygoda-Golenia, Kamili Pasławskiej oraz ppłk. w st. spocz. Ryszarda Bożka.

Przejście od strony logistycznej zorganizowała perfekcyjnie, jak na poprzednich odcinkach, pątniczka Regina Madej-Janiszek, której wszyscy pielgrzymi, składają Serdeczne Bóg zapłać.

Kolejne sobotnio-niedzielne pielgrzymowanie: „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego odbędzie się w dniach: 11-12 kwietnia 2015 r. Etap będzie wiódł po Ziemi Kujawskiej: z Siniarzewa, przez Kruszwicę do Strzelna.

Biskup polowy WP Józef Guzdek objął patronatem pielgrzymkę. Wszystkim uczestnikom pąci udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

 
 Wiesław Czajka, Łukasz Stefaniak

Relacja z III przejścia (21-22 lutego 2015 r.):

Od października ubiegłego roku, grupa pielgrzymów podążających drogami św. Jakuba, wędruje w pielgrzymce błagalnej: „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Na jesieni pątnicy, w dwóch sobotnio-niedzielnych wyjściach przemierzyli drogę z Warszawy do Kępy Polskiej. Część pielgrzymów, którzy na jesieni nie mogło przebyć całego dystansu, w grudniu i styczniu uzupełniało swoje osobiste pielgrzymkowe etapy.

Kolejny odcinek, pierwszy po zimowej przerwie, w sobotę 21 lutego, rozpoczął się pod kościołem św. Klemensa w Kępie Polskiej. Oprócz modlitwy na dobrą drogę, niemal z ceremoniałem grupa 17 osób nawiedziła znany z radiowych komunikatów wodomierz na Wiśle. Wskazywał wtedy poziom rzeki 2,8 m. Pielgrzymi ruszyli z entuzjazmem w dalszą wędrówkę po Mazowieckiej Drodze św. Jakuba. Idąc wzdłuż Wisły, przemierzali zmarznięte porannym przymrozkiem dukty, delektując się istniejącym jeszcze wiejskim krajobrazem. Małe miejscowości powoli budziły się oświecane blaskiem lutowego słońca. Wędrowcy mijali Białobrzegi, Budy Borowickie, Wykowo, Borowiczki-Pieńki.

Na przedmieściach Płocka w Imielnicy, znajduje się kościół św. Jakuba Starszego, który dla pielgrzymów idących ze wschodu, stanowi bramę wejściową do starego grodu królewskiego. Pielgrzymi, nieco już zmęczeni, podążali dalej, do górujących wież Bazyliki katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny usytuowanej na Wzgórzu Tumskim. Wchodzących do świątyni, swoją sławą wprawiają w zadumę i zachwyt legendarne drzwi płockie. Mimo, że dziś są kopią oryginalnych, znajdujących się w rosyjskim Nowogrodzie, są symbolem chrześcijaństwa na Mazowszu i chwały Piastów. Płocka bazylika katedralna w tę lutową sobotę była ludnie nawiedzana, jak na tę porę roku. Oprócz grupy pątników jakubowych idących do Gniezna, świątynię wypełniła bardzo liczna grupa warszawskich pielgrzymów, którzy przybyli autokarami, by uczcić przypadającą nazajutrz 84 rocznicę płockich objawień Jezusa Miłosiernego św. Faustynie. Tak oto „przypadek jakubowy” sprawił, iż w progach matki Kościoła płockiego w tym dniu spotkali się czciciele kultu Miłosierdzia Bożego oraz kultu św. Jakuba Starszego. W blasku zachodzącego Słońca, opuszczając Wzgórze Tumskie, można było podziwiać uroki wiślanej panoramy, której piękno dodawało sił w drodze na miejsce odpoczynku.

W Pierwszą Niedzielę Wielkiego Postu, rankiem pątnicy wyruszyli w dalszą drogę. Początek trasy, był najbardziej malowniczym spośród dotychczas przemierzanych na Mazowieckiej Drodze św. Jakuba. Idąc przez obszary Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego obejmujące dolinę i ujście rzeki Skrwy, pielgrzymom dane było doświadczyć uroków niepowszechnego na Mazowszu ukształtowania terenu. Teren przecinają bowiem malownicze wąwozy, które swym wyglądem bardzo przypominają te galicyjskie, które znane są wszystkim, którzy w swoim życiu wędrowali do Santiago de Compostela. Bliżej doliny Wisły, w tej części jeziora Włocławskiego znajduje się tak zwana cofka zbiornika, tworząc naturalne siedlisko wielu gatunków przelatującego już wiosną ptactwa. Pielgrzymi widzieli kolonie kormoranów, stada dzikich kaczek połączonych już w pary, łabędzie, czaple i te mniej znane wędrowcom. Zwiastunem wiosny, niosącym otuchę był widok klucza dzikich gęsi lecący nad głowami pątników.

Harmonia wypływająca z natury, była preludium do najważniejszego wydarzenia pielgrzymiego dnia, jakim była Msza św. w parafii pw. św. Józefa w Siecieniu. Usytułowana na wzgórzu nad rozlewiskiem XVI w. gotycko-renesansowa świątynia, w tę niedzielę, była miejscem modlitwy nie tylko dla miejscowej wspólnoty, lecz również dla pielgrzymów idących „uBogą drogą” do Gniezna. Miejscowy proboszcz ks. Jan Kurantowicz sprawujący liturgię niczym wytrawny kapelan wojskowy, poinformował miejscowych wiernych o nawiedzających parafię pątnikach. W kolejną rocznicę objawień Jezusa Miłosiernego w Płocku, wspólnie ze wszystkimi modlił się o rychłą beatyfikację Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego – jak dodał – Ojca Narodu Polskiego. Niecodziennym widokiem dla pielgrzymów, bowiem dla miejscowych już nie, był obraz kaznodziei głoszącego kazanie z ambony. W siecieńskiej świątyni zapomniany już w polskich kościołach zwyczaj głoszenia Słowa Bożego z ambony żyje dzięki miejscowemu proboszczowi. Ksiądz Jan Kurantowicz wzoruje się na chlubnej tradycji polskiego kaznodziejstwa, nawiązując w ten sposób do Sług Bożych: ks. Piotra Skargi oraz bliższego nam czasowo Prymasa Tysiąclecia.

Po Mszy św., która pomimo przenikliwego zimna, była ukoronowaniem harmoni ducha, utrudzeni już nieco pielgrzymi wyruszyli w dalszą drogę. Idąc przez Siecień-Rumunki, Gorzechowo, Strupczewo-Duże, Sobowo (miejsce chrztu Prezydenta RP Lecha Wałęsy i wiecznego spoczynku jego rodziców), Lenie Wielkie późnym popołudniem dotarli do historycznej stolicy Księstwa Dobrzyńskiego – Dobrzynia nad Wisłą, gdzie zakończyli sobotnio-niedzielny etap pielgrzymki do Gniezna.

Słowa podziękowania należą się przyjaciołom dróg św. Jakuba na Mazowszu, niewiastom które wytyczyły i oznakowały Mazowiecką Drogę św. Jakuba: Reginie Madej-Janiszek, Kamili Pasławskiej oraz Beacie Skwierczyńskiej-Mizerskiej. Dzięki ich wysiłkowi, pielgrzymi idący w sobotę i niedzielę mieli ułatwione zadanie. Przejście od strony logistycznej zorganizowała pątniczka Regina, która z gospodarską troską i matczyną opieką czuwała nad przebiegiem pielgrzymki. Dzięki jej staraniom, wszyscy uczestnicy pielgrzymki mieli: gdzie spać, co jeść, a także, czym dotrzeć na szlak oraz powrócić do Warszawy. Pielgrzymujący do Gniezna, składają Reginie Serdeczne Bóg zapłać.

Kolejne sobotnio-niedzielne pielgrzymowanie: „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego odbędzie się w dniach: 21-22.03.2015 r. Ten etap pielgrzymki, będzie wiódł przez Włocławek, gdzie alumn miejscowego seminarium Stefan Wyszyński, przygotowywał się do kapłaństwa – gdzie podążał drogą ku świętości.

Biskup polowy WP Józef Guzdek objął patronatem pielgrzymkę. Wszystkim uczestnikom pąci udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

Wiesław Czajka, Łukasz Stefaniak

Relacja z II przejścia (22-23 listopada 2014 r.):

Pielgrzymowanie „uBogą Drogą” rozpoczęła Msza św. we franciszkańskiej bazylice Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie, po której uczestnicy marszu weszli na szlak. Tego dnia trasa wiodła po mało uczęszczanych zakątkach szopenowskiego Mazowsza. Opuszczając Niepokalanów, pielgrzymi w porannej mgle dostrzegali w oddali Młyny Szymanów, gdzie mielona jest znana w kraju mąka, składnik naszego chleba powszedniego. Kubatura elewatorów zbożowych majoryzuje równinny pejzaż. Jednak kierując się na Żelazowa Wolę, ich szarość pozostaje za plecami. 

Im bliżej było miejsca urodzenia Fryderyka Szopena, tym bardziej oczom wędrujących ukazywał się znany, urokliwy mazowiecki krajobraz, poprzecinany szpalerami charakterystycznych wierzb znaczących linie miedz i rowów. Widok doliny rzeki Utraty potęgował doznania piękna przyrody i przybliżał chwilę odpoczynku w dworku w Żelazowej Woli. W tę listopadową sobotę strudzonych już nieco pielgrzymów zatrzymały w otulinie dworku dźwięki muzyki fortepianowej, dobywającej się gdzieś z głębi zabytkowych zabudowań, zupełnie jak niegdyś, gdy nasz młody wirtuoz przyciągał do parku miejscowe chłopstwo. Krótki odpoczynek i dalsza droga. Duch Szopena towarzyszył wędrującym, gdy zmierzali z Żelazowej Woli do Brochowa. W tej to starej mazowieckiej wsi znajduje się świątynia, w której w Wielkanoc 1810 roku, chrzest przyjął kompozytor znad Utraty. Miejscowa świątynia św. Jana Chrzciciela i św. Rocha to unikatowy obiekt, gdzie w bryle architektonicznej harmonizuje się funkcja sakralna i obronna. Dziś odnowiona po zniszczeniach I i II wojny światowej przyciąga licznych turystów odwiedzających zachodnie obszary Puszczy Kampinoskiej. 

Z Brochowa pątnicy zeszli w dolinę Bzury, przekraczając most pod wsią Witkowice. Przy przeprawie napotyka się pamiątkowe tablice przypominające o tym, że tutaj „Armia Poznań” dowodzona przez gen. Tadeusza Kutrzebę we wrześniu 1939 roku toczyła zacięty bój z niemieckim najeźdźcą. Od tego miejsca szlak podążał z biegiem Bzury, w kierunku jej ujścia do Wisły, do miejscowości Kamion Poduchowny. Tam piechurzy zatrzymali się przy miejscowym kościele pw. św. Anny i św. Michała Apostoła. W obrębie świątynnym znajduje się głaz – „święty kamień”, na którym, jak mówi tradycja, odpoczywał św. Jacek Odrowąż w trakcie jednej ze swoich wypraw misyjnych na Mazowsze i od którego wzięła swą nazwę miejscowość.

Dalej, podobnie jak średniowieczny dominikanin, pątnicy wyruszyli na drugą stronę Wisły. W odróżnieniu od św. Jacka nie musieli przepływać rzeki, lecz przeszli na drugi brzeg przez most suchą stopą, gdzie zakończyli noclegiem sobotnią wędrówkę. Tego dnia przemierzyli ok. 35 km, znakując jednocześnie „Szopenowską Drogę św. Jakuba”, która połączyła „Warszawską Drogę św. Jakuba” (Niepokalanów) z „Mazowiecką Drogą św. Jakuba” (Wyszogród). Trudu malowania oznaczeń na szlak, podjął się z radością ppłk Jerzy Pawlikowski, który ochoczo, pod czujnym okiem pioniera Dróg św. Jakuba na Mazowszu – Jerzego Kazimierczaka, przez cały dzień dzierżył pędzel w dłoni. Na ziemiach Chełmońskiego, w duchu jego realizmu – malował żółte strzałki. Dzięki wysiłkowi znakujących kolejni pielgrzymi mają ułatwione zadanie.

Kończąca rok liturgiczny Niedziela Chrystusa Króla, dla pielgrzymów rozpoczęła się od porannej Mszy św. sprawowanej we franciszkańskim kościele pw. Matki Bożej Anielskiej w Wyszogrodzie. W Eucharystii Bożej Opatrzności polecani byli „pielgrzymi jakubowi” oraz niesiona przez nich intencja. Po Mszy pątnicy spożyli wspólne śniadanie w Domu Weselnym. Posileni na dalszą wędrówkę, korzystając z chwili wolnej, nawiedzili drugą świątynię wyszogrodzką – barokowy kościół parafialny pw. Świętej. Trójcy, skąd wyruszyli dalej „uBogą Drogą”, tym razem po Ziemi Płockiej. 

Wierzbowy pejzaż dnia minionego został zastąpiony rozległymi widokami urodzajnych pól uprawnych, poprzecinanych zagajnikami i ruczajami, spływającymi do Wisły. Sama Wisła, gdzieniegdzie widoczna w dole za barierą lasu, towarzyszyła pielgrzymom idącym jej prawą skarpą. Mijane wsie ukazywały współczesną specyfikę zmian w użytkowaniu ziemi, symbolem czego są opuszczone bądź zamienione na letniska zagrody wiejskie. Malownicze tereny pozwalają na wytchnienie nie tylko „mieszczuchom”, lecz również wędrowcom, którzy w ciszy przyrody mogą oderwać się od zgiełku codzienności. Również miejscowa architektura harmonijnie wtopiona w naturę sprzyja kontemplowaniu rzeczywistości, przez co niepozorny drewniany średniowieczny kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w miejscowości Zakrzewo Kościelne można minąć niepostrzeżenie. W odróżnieniu od niego kościół św. Klemensa w Kępie Polskiej, ulokowany na obwałowanym cyplu ujścia rzeki Mołtawy jest widoczny z lądu, jak również jawi się płynącym Wisłą. 

Za wałem, przy kościele, wodowskaz w Kępie Polskiej ukazywał poziom 2,22 m, gdy po południu, po przebyciu ok. 22 km pielgrzymi zakończyli II etap sobotnio-niedzielnego pielgrzymowania.

Słowa podziękowania należą się przyjaciołom dróg św. Jakuba na Mazowszu, szczególnie pątniczkom: Reginie Madej-Janiszek, Kamili Pasławskiej oraz Beacie Skwierczyńskiej-Mizerskiej, które wzięły na siebie trud zabezpieczenia logistycznego etapu. Dzięki nim wszyscy uczestnicy pielgrzymki mieli: gdzie spać, co jeść oraz czym wrócić z Kępy Polskiej do Warszawy. Ponadto dzięki ich staraniom część kosztów pielgrzymiego etapu zostało dofinansowanych z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich w ramach projektu „Dobrej Drogi! – Aktywizacja środowisk lokalnych na Drodze św. Jakuba”. W sobotnio-niedzielnej pielgrzymce udział wzięło 16 osób.

Kolejne sobotnio-niedzielne pielgrzymowanie: „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego odbędzie się w dniach: 21-22.02.2015 r. 

Biskup polowy WP Józef Guzdek objął patronatem pielgrzymkę. Wszystkim uczestnikom pąci udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

  Wiesław Czajka, Łukasz Stefaniak

Paszporty_2

Paszporty_2
Obraz 1 z 6

Projekt i wykonanie paszportu ppłk rez. Ryszard Brożek

Relacja z  I przejścia (4-5 października 2014 r.):

W pierwszą sobotę miesiąca, 4 października 2014 roku, w liturgiczne wspomnienie św. Franciszka z Asyżu, grupa pielgrzymów podążających drogami św. Jakuba, wyruszyła w pielgrzymce błagalnej od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Pielgrzymkę zapoczątkowano Mszą św. o godz. 7 w Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie, skąd pielgrzymi wyruszyli przez Barbakan na Nowe Miasto. Po oddaniu hołdu św. Jakubowi, którego wizerunek znajduje się na jednej z tablic herbowych na frontonie kamienicy przy ul. Długiej, grupa skierowała się w stronę katedry polowej WP, znajdującej się po drugiej stronie ulicy. Widać patron pątników czuwał i sprawił, iż z Matki Kościoła Wojskowego, wyszedł jej administrator ks. ppor. Maciej Kalinowski, który rozpoznawszy „pielgrzymów jakubowych”, ochoczo udzielił błogosławieństwa na pielgrzymi trud. Po godzinie wędrowcy dotarli do pl. Narutowicza, gdzie przy kościele pielgrzymim św. Jakuba chwilę odpoczęli. Dalej „Drogą Warszawską Św. Jakuba”, starannie wytyczoną przez „jakubowego orędownika” Jerzego Kazimierczaka, szli przez Ochotę, Włochy, Ursus do podwarszawskiego Ożarowa Mazowieckiego, gdzie przez chwilę odpoczywali przy miejscowym Sanktuarium Jezusa Miłosiernego. Wędrówce sprzyjała słoneczna pogoda. Pątnikom dane było obserwować jesienne zbiory okopowych, których obfity plon dają podwarszawskie żyzne grunty. Warzywna impresja wydobytych pracowicie z gleby dorodnych pomarańczowych marchwi, zieloność różnych odmian kapusty, kalafiorów, brokułów, pietruszki, jarmużu, selerów pobudzała wzrok i dodawała sił. Delikatny miodowy aromat ostatnich kwitnących upraw i chwastów zachęcał do śmiałego marszu wytyczonym szlakiem. Poprzez Ożarów, idąc pośród pól, przez Płochocin, gdzie na osiedlu Józefów pielgrzymom było dane odpocząć w sielskim klimacie miejscowej społeczności, pątnicy dotarli do Sanktuarium Matki Bożej Prymasowskiej Wspomożycielki w Rokitnie. Tak tę Świątynię nazwał Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński, który przed miejscowym obliczem Madonny modlił się wielokrotnie. Jest to miejsce szczególnie związane z duszpasterstwem wojskowym. Bowiem to na portyku rokitniańskiej świątyni znajduje się oryginalna XVIII w. figura Najświętszej Panny Marii Łaskawej, która do okresu powstania listopadowego zdobiła kolegium pijarów przy ul. Długiej (obecnie Katedra polowa WP). Po upadku powstania, gdy pijarski kościół zamieniono na sobór prawosławny, znajdujące się w nim figury przeniesiono m.in. do Rokitna. Kościół w Rokitnie kilkukrotnie ulegał wojennym zniszczeniom. Poświęcenia odbudowanego, po I-szej wojnie światowej dokonał w 1931 roku biskup polowy Stanisław Gall. Z Rokitna pielgrzymi doszli do Błonia, gdzie zatrzymali się na odpoczynek. Następnego dnia, w niedzielę 5 października, po porannej Mszy św., z miejscowego kościoła pw. Św. Trójcy „pielgrzymi jakubowi”, rozpoczęli wędrówkę w kierunku Niepokalanowa. Idąc „Drogą Warszawską Św. Jakuba”, przez: Bieniewice, Dębówkę, Bronisławów, Regów dotarli do miejscowości Kaski. Idącym, dystans ok. 13 kilometrów niesłychanie się dłużył. W ten chłodny poranek, siły nadwątlone minionego dnia, jakby nie chciały powrócić. Pielgrzymów sympatycznie pozdrawiali mieszkańcy parafii, zdziwieni widokiem wędrowców o tej porze roku. Uświadomienie celu i intencji marszu budziło szacunek i aprobatę. Również miejscowy proboszcz, ciepło przyjął wędrowców i sam obiecał udać się w pąć, „jakubową drogą”. Mazowiecką albergue w tej niewielkiej miejscowości, tego dnia pełnił trawnik przed sklepem, gdzie miejscowi mieszkańcy, byli zdziwieni „innym jak coniedziela widokiem”. Potrzebny odpoczynek łączył się z refleksją o bogatej przeszłości parafii Kaski nad Pisią, do której wybierała się także szlachta w XVI wieku na swe sejmy. W dalszej drodze pejzaż stanowiły pola udające się w zimowy odpoczynek, po płodnym letnim okresie. Dzięki Darowi Bożemu, jakim była wspaniała aura, pątnicy już z dala dostrzegali górujące nad horyzontem wieże kościoła parafialnego w Szymanowie. Ten widok był potrzeby, gdyż obolałe nogi niosły coraz wolniej. Świątynia dedykowana „Jedynemu Bogu”, miała być zadośćuczynieniem za błędy protestantyzmu. Na jej frontonie znajduje się zawołanie „SOLI DEO GLORIA ET LAUS” (Jedynemu Bogu sława i chwała) umieszczone przez fundatora parafii Mikołaja Wiktoryna Grudzińskiego, w 1668 roku po potopie szwedzkim. Naprzeciwko szymanowskiego kościoła parafialnego znajduje się Sanktuarium „Pani Jazłowieckiej”, w którym to wierną wartę pełnią siostry niepokalanki, a pamięć 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich znajduje odzwierciedlenie między innymi w postaci gmachu nowej kaplicy, której kombatanci pułkowi byli jednymi z fundatorów. W centrum świątyni znajduje się Hetmanka Jazłowiecka – łaskami słynąca figura wykonana z kararyjskiego marmuru w XIX w. w Rzymie przez Oskara Sosnowskiego. Posąg Najświętszej Maryi Panny, koronował w 1939 r. Sługa Boży August Kardynał Hlond. Nawiedzenie sanktuarium otwierało ostatni fragment sobotnio-niedzielnej wędrówki do Bazyliki Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie. Świątynia stoi częściowo na fundamentach wykonanych w czasach św. Maksymiliana Maria Kolbe. Ten polski święty franciszkanin jest jednym z patronów pielgrzymki „uBogą Drogą” św. Jakuba. To w jego więzienny pasiak przywdziana jest ręka św. Franciszka znajdująca się w logo pielgrzymki. Na zakończenie pierwszego sobotnio-niedzielbego etapu pielgrzymowania „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, pątnicy udali się na cmentarz w Niepokalanowie, by uczcić obchodzącego imieniny dzień wcześniej Franciszka Gajowniczka. To On, będąc „Bożym narzędziem” przyczynił się do świętości o. Maksymiliana. To On odczuł pomocną dłoń swojego patrona, którą okazał się inny święty – syn zakonu franciszkańskiego. Świętych obcowanie… Módl się za nami. Biskup polowy WP Józef Guzdek objął patronatem pielgrzymkę. Wszystkim uczestnikom pąci udzielił pasterskiego błogosławieństwa. Kolejne sobotnio-niedzielne pielgrzymowanie: „uBogą Drogą” św. Jakuba od grobu Prymasa Tysiąclecia do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego, odbędzie się w dniach: 22.11.2014 (sobota) Niepokalanów-Wyszogród 23.11.2014 (niedziela) Wyszogród-Kępa Polska.

Leave Comment